Breaking News
Loading...
Friday, 30 May 2014



 
fot. Anna Maria Biniecka
Tassious to dowód na to, że ubrania pełnią nie tylko stricte użytkową funkcję, ale stanowią przestrzeń do indywidualnej ekspresji każdego z nas.  

W wyborze marek jestem dość selektywna. W natłoku lookbooków nie jest łatwo znaleźć coś oryginalnego, niesztampowego i pozbawionego wtórności. Spójna estetyka i przemyślany plan to rzadkość w polskiej modzie. A przecież projektant powinien posiadać konkretną wizję tego, co robi i dla kogo. Powinien porozumiewać się za pomocą spójnych przekazów. Tassious to ma. Tassious przemawia do mnie. Choć to bardzo młoda marka. A jednocześnie tak dojrzała.

Tassious urzekło mnie kilkoma elementami. Zaczęło się od zdjęć autorstwa zdolnego fotografa Michała Andrysiaka w Catwalk Magazine. Nieco surrealistyczne, nieoczywiste. Tak samo nieoczywiste jak ubrania Tassious. Kamila, autorka marki, tworzy niebanalne projekty narzut i sukienek, dla których bazą jest…czarny koc. To od niego wszystko się zaczęło. I trwa.

Trójmiejska projektantka tworzy uniwersalne ubrania o prostym kroju i zmiennej, żywej formie. Przedstawia też swoją wizję nieśmiertelnej czerni łącząc funkcjonalność z nonszalanckim dystansem. Wśród propozycji Tassious znajdziemy oversize’owe narzutki, sukienki, poncza, parki.

Gdybym miała wybrać jedno tylko słowo opisujące ubrania Tassious, z pewnością byłby to przymiotnik „antysezonowość”. Projektantka  nie poddaje się trendom, odważnie stosując czerń bez względu na porę roku. - Wiem że, wybrałam sobie dosyć ciężki target bo ludzie w Polsce wiosną na co dzień nie noszą czerni. – mówi Kamila. Czerń, ulubiony  kolor projektantki,  nie jest dla niej barwą, a raczej stylem bycia, głębią, która pozwala wyrazić osobowość i charakter.  - Jeżeli chodzi o trendy to są, nimi moje nastroje a nie nastroje innych projektantów. – tłumaczy.  Zapytana o modowe idee fixe, odpowiada: Chęć zastosowywania materiałów rzadko wykorzystywanych, pójście naprzeciw standardom. Z zachowaniem tego, co kocham: prostoty i minimalizmu.  

fot. Michał Andrysiak


  




 
fot.Anna Maria Biniecka 

 
 fot. Anna Maria Biniecka
 
 fot. Anna Maria Biniecka
  

0 comments:

Post a Comment